sobota, Lipiec 21, 2018

W dzisiejszym wpisie postaram się zmierzyć z tematem, który jest bliski chyba każdemu mężczyźnie bez wyjątku, nawet tym którzy do tego co ubierają nie przykładają większej wagi. Mowa będzie o kupnie garnituru z wieszaka czyli tzw. ready to wear. Poniżej postaram się wskazać na co zwrócić uwagę kupując garnitur, aby uniknąć późniejszych rozczarowań. Nie ukrywając, w znaczącej większości przypadków nie znajdziemy w sklepie idealnie na nas leżącego garnitur, tak czy inaczej niezbędne będą poprawki krawieckie. Najlepszym rozwiązaniem byłoby oczywiście uszycie garnituru na miarę czyli tzw. bespoke, w dobrej pracowni krawieckiej, ale to rozwiązanie wiąże się już ze znacznymi kosztami, na które zapewne większość mężczyzn się nie zdecyduje. Pozostaje więc poszukać odpowiedniego garnituru w sklepie i w tym mam nadzieje poniższy wpis będzie pomocny. Moje sugestie będą dotyczyły kupna garnituru, który ma być jak najbardziej wszechstronny, więc postawie na klasykę, która będzie się nadawała na większość okazji. Dla niektórych raz kupiony garnitur jest użytkowany przez co najmniej kilkanaście lat, o ile ich sylwetki nie ulegną znaczącym zmianom.

Klasyczny granatowy garnitur Bytom

Na początek zacznę od przytoczenia definicji garnituru jaką podaje w swojej książce Bernhard Roetzel, „Gentleman moda ponadczasowa” : „garnitur to komplet odzieżowy składający się ze spodni i marynarki wykonanych z tego samego materiału.”

Najlepszym materiałem na garnitur będzie czysta wełna o średniej gramaturze, dzięki czemu garnitur będzie się nadawał do użytkowania przez cały rok. Kolejnym ważnym aspektem dotyczącym materiału, z którego będzie wykonany jest tzw. skrętność oznaczana na metce symbolem np. super 110’s, co świadczy o jakości użytej wełny. Optymalnym wyborem będzie wełna mieszcząca się w przedziale pomiędzy 110 a 130 co zapewni wystarczającą odporność materiału na zużycie oraz spowoduje, że garnitur nie będzie się nadmiernie gniótł.

To czy garnitur mocno się gniecie można łatwo sprawdzić ściskając materiał w garści, jeśli po puszczeniu pozostają widoczne zagniecenia, a materiał nie wraca do pierwotnego kształtu to należy odpuścić sobie ten garnitur. Jeśli chodzi o wybór koloru, to ja zdecydowanie polecam kolor granatowy, który będzie najbardziej wszechstronny, kolejne warte rozważenia kolory to grafitowy i szary. Zdecydowanie natomiast odradzam kolor czarny, który to jest kolorem wieczorowym.

MARYNARKA

Proponuje wybrać garnitur z marynarką na dwa guziki, z których oczywiście zapinamy tylko ten górny, dolny zawsze pozostaje rozpięty. Ważne, aby górny guzik znajdował się na wysokości talii, czyli kilka centymetrów powyżej pępka. Następnie stojąc przed lustrem sprawdźmy długość marynarki, idealnie byłoby gdyby dzieliła naszą sylwetkę, licząc bez głowy na pół, czyli powinna zakrywać pośladki. Długość rękawów powinna być tak dobrana aby mankiety koszuli wystawał około 1 cm.

Garnitur Vistula.

Klapy marynarki nie powinny być zbyt wąskie, jeśli jesteśmy szczupłej budowy to możemy wybrać klapy średniej szerokości czyli ok. 7-9 cm, które to są najczęściej spotykane. Natomiast jeśli mamy bardziej rozbudowaną figurę to zdecydowanie lepiej będziemy wyglądać z szerokimi klapami, mogą być na przykład frakowe. Klapy czy to będą szerokie czy średnie powinny na całej długości opierać się na klatce piersiowej i nie rozchodzić na boki.

Garnitur z klapami średniej szerokości Suitsupply.

Garnitur Suitsupply z klapami średniej szerokości.

Klapa frakowa.

Mierząc marynarkę należy szczególną uwagę zwrócić na dopasowanie w ramionach, nie powinny się tutaj tworzyć żadne załamania, a marynarka powinna się opierać na naszej naturalnej linii ramion. Równie ważne jest aby kołnierz marynarki idealnie dolegał do kołnierza koszuli umożliwiając mu wystawanie nieco powyżej.

Kolejną rzeczą, którą sprawdzamy, jest dopasowanie pleców, w zapiętej marynarce obracamy się tyłem do lustra i patrzymy czy nie tworzą się załamania i czy nie odkłada się nadmiar materiału, a szlice nie rozchylają się nadmiernie, następnie spoglądamy z boku jeśli linia pleców biegnie prosto lub załamuje się delikatnie na wysokości kręgosłupa lędźwiowego to jest w porządku. W tak dopasowanej marynarce pociągając za zapięty guzik powinno być kilka centymetrów luzu. Stojąc z opuszczonymi rękami pomiędzy nimi a naszym korpusem powinny się pojawiać prześwity tzw. okna, co też świadczy o dobrze dobranym rozmiarze marynarki.

Większość wymienionych powyżej cech marynarki możemy dopasować do siebie w miarę prostymi i niedrogimi przeróbkami krawieckim. Jednak przyleganie kołnierza i dopasowanie w ramionach jest dość trudne do przerobienia, nie każdy krawiec będzie chciał się tego podjąć, a jeśli już się podejmie, będzie to kosztowne, a efekt nie zawsze zadowalający. Pamiętajmy również, że zawsze łatwiej zwęzić marynarkę niż ją poszerzyć, gdyż producenci gotowych garniturów raczej nie zostawiają zapasu materiału na szwach.

Spodnie do garnituru

Jeśli udało nam się już dobrać odpowiednią marynarkę, to z doborem właściwego rozmiaru spodni będzie zdecydowanie łatwiej.

Zacznijmy od sprawdzenia dopasowania w pasie, w tym celu podciągamy i zapinamy spodnie, zwróćmy uwagę aby nie były to tak zwane biodrówki, a spodnie z normalnym stanem, czyli sięgające nieco poniżej pępka. Powinny przylegać w miarę ciasno na całym obwodzie zostawiając jednak nieco luzu, dobrze będzie jeśli utrzymają się na nas bez pomocy paska.

Jeśli zostawimy w tym miejscu za dużo luzu, wówczas gdy zepniemy spodnie paskiem to powstaną nieestetycznie wyglądające fałdy wynikające z nadmiaru materiału. Co do obwodu w pasie można wprowadzić skuteczne i proste poprawki krawieckie, zarówno nieco zwężając jak i poszerzając, tu producenci przywykli zostawiać kilka centymetrów zapasu.

Kolejnym punktem będzie sprawdzenie jak nogawki układają się na całej długości, zadbajmy aby zostało nieco luzu w obwodzie zarówno na wysokości ud jak i łydek, żeby spodnie nie opinały się, a kant tworzył równą linię przebiegającą od góry do samego dołu nogawki. W tym miejscu również można zadziałać ingerencją krawiecką i co nieco poprawić, jednak nie w zbyt dużym zakresie, bo możemy zniszczyć fason spodni.

Ostatnim, ale równie ważny detalem w doborze rozmiaru spodni będzie ich długość, z czym Polacy w większości mają największy problem. Problem ten jest dość mocno zakorzenionym stereotypem, mówiącym błędnie, że spodnie powinny sięgać do obcasa buta, takie porady zdarzy się również niekiedy usłyszeć od doradzającego nam personelu sklepowego. Reasumując, długość spodni powinna być zależna od szerokości nogawki, jeśli nogawka będzie raczej wąska, powiedzmy w okolicach 19 centymetrów to spodnie powinny być nieco krótsze i nie powinny zbytnio się opierać na cholewce buta, natomiast jeśli spodnie będą szersze to mogą delikatnie oprzeć się na bucie, tworząc z przodu jedno delikatne załamanie. Tak dobrana długość nogawki spowoduje, że kant będzie przebiegał bez załamań co optycznie wydłuży i wysmukli nasze nogi. Kierując się tą zasadą unikniemy tak często spotykanych u Polskich mężczyzn harmonijek z materiału odkładającego się na butach.

Na koniec dodam, że udając się na poszukiwania garnituru, dobrze byłoby założyć koszule, oraz półbuty które będziemy nosili razem z nim. Koszula pozwoli nam ocenić czy odpowiednio przylega kołnierz marynarki, oraz czy jej rękawy są odpowiedniej długości. Natomiast buty ułatwią dobór właściwej długości nogawek spodni.

Jeśli masz jakieś dodatkowe rady, ułatwiające wybór garnituru, o których nie wspomniałem w powyższym wpisie, podziel się nimi w komentarzach, może komuś będą pomocne.

4 myśli na temat “JAK KUPOWAĆ GARNITUR”
TREND W MODZIE
8 lipca 2015 o 12:32
Bardzo ciekawy i rozbudowany poradnik. Z garniturami jest trochę tak, że najlepiej podczas szukania wybrać się do sprawdzonego salonu gdzie ktoś rzetelnie doradzi. Wiadomo, że od drogich salonów i dobrych marek możemy czegoś oczekiwać. Garnitur raczej też nie jest kupowany raz na miesiąc więc warto poświęcić mu więcej czasu.

Na pewno muszę podziękować za hint odnośnie długości nogawek. Przyznam, że do dziś myślałem, że nogawki powinny chować kostkę gdy tylko się da 🙂

TOM
30 grudnia 2015 o 08:12
Zabrakło mi jednej informacji albo komentarza odnoszącego się do aktualnych trendów mody. Osobiście jestem zdegustowany tym, że bardzo modne- eksponowane- pokazywane w czasopismach i na wybiegach są garnitury wyglądające na „za małe”. Wybrałem się do salonu gdzie przymierzyłem 3 sztuki różnych producentów (jak dla mnie średnia półka ok. 1300-1500 zł bo innych droższych sobie nie kupuję) no i według sprzedawcy ten dobrze dopasowany wręcz idealny to taki w którym nie mogłem się ruszać bo byłem opięty marynarką która po zapięciu guzika zmarszczyła się, rękawy za krótkie że nie było mowy o ruchu ręką, a spodnie na łydkach mega obcisłe i oczywiście sporo za krótkie. Garnitury właśnie w tym stylu stanowiły TOP modowy na sezon lato-jesień 2015. Gdy wróciłem do domu przekopałem internet gdzie na stronach producentów znalazłem wysyp podobnych za małych garniturów (dobre i bardzo drogie marki) stąd właśnie moja wątpliwość do obecnie panującej mody, na ile chwilowa a na ile zmieniająca stylistykę garniturów męskich. Pamiętam, że różne garnitury były w przeszłości – niektóre modne tylko sezon lub dwa, niektóre były modne dłużej – każde jednak po pewnym czasie z powodu zmiany stylu nie nadawały się już do założenia !!!

0 Comments

Leave a Comment